piątek, 30 maja 2008

ciasta, święta i jest ok

Początek jest połową całej rzeczy.

W każdej rzeczy najważniejszy jest początek.

Tak powiedzieli inni...

A co ja mam do powiedzenia o moim początku?

1. Pierwszy dzień w pracy- moja poprzedniczka się żegna. Ciasto, kawa, cukierki

2. Dzisiaj- świętujemy Dzień Dziecka. Ciasto. Nie wiem czyj to pomysł, kto je zrobił, ale było pyszne- trochę piernikowate, wilgotne, z jakimiś owocami w środku.

3. Za trzy dni- urodziny koleżanki. Zapewne też ciasto.

15 dni roboczych i 3 ciasta. Dobra załoga. Klimat świetny, i to nie tylko dzięki ciastom :)

Może inne podsumowanie:

Prawie zepsute ksero (1)
Wciągnięty papier przez tego potwora (2)
Uszkodzone oryginały dokumentów (0) [Uff, nie wiem jakim cudem]

Wniosek
Wykształcenie wyższe (prawie) nie wystarczy, aby posiąść tak trudną umiejętność jak obsługa ksero. A szkoda....

2 komentarze:

Unknown pisze...

Uważasz że ksero to aż tak skomplikowane urządzenie? ;)

Unknown pisze...

Nawet nie wiesz, ile jest miejsc w tym 'prostym' urządzeniu, gdzie może zaciąć się papier :D
Ja też nie wiem :P