Nie jeżdżę na rowerze. Kilka razy w swoim krótkim życiu, żałowałam, że roweru nie posiadam i nie wypuszczam się w, jakże zielone, tereny Śląska i okolic…
Dziś nie żałuję. Dziś, cieszę się, iż jestem posiadaczką dwóch zdrowych nóg i sobie chodzę. Bo, gdybym miała rower, chyba bym ze złości i niedowierzania zeszła z tego z świata w sposób cichy i niezauważalny…
29.listopada zmienił się taryfikator mandatów. Źle jeździsz- będziesz musiał mieć albo szczęście, albo gruby portfel.
Zmieniła się także wysokość mandatów dla rowerzystów, którzy łamią przepisy.
Uwaga, uwaga! Za jazdę po chodniku lub po przejściu dla pieszych będą płacić 100 zł, a nie jak dotąd 50 zł. Podwyżka o 100% (wiedziałam, że matematyka kiedyś mi się przyda).
Ja nie jeżdżę, ale patrzeć umiem i czasami to robię. Jeśli nie po chodniku, to gdzie oni mają jeździć? Fakt, czasami to irytujące, ale nie ma innego wyjścia. Albo TIR nadjeżdżający z naprzeciwka albo popchnięta staruszka, która upada z trzaskiem na chodnik- wybór należy do Ciebie.
Teraz was zaskoczę- w Polsce nie ma tyle ścieżek rowerowych, co by rowerzyści spokojnie mogli po nich sobie hasać.
Oprócz braku autostrad, dobrych dróg i miłych pań w urzędach jest to wielki problem w naszym kraju. Nic nie zmieni wysokość tych mandatów. No, może oprócz frustracji i psioczenia na państwo, gdy w TV nie ma nic ciekawego.
Absurdy gonią absurdy. Po salwie śmiechu przestaje być śmiesznie. A rzeczywistość staje się groteskowa. I już nic nie wiadomo. Jak zawsze ;)
Całe szczęście, prezydenta kule się nie imają…
„Gdzie są dorośli?” Nina Lykke
1 dzień temu

2 komentarze:
od razu przyszedł mi na myśl świat absurdów u Mrożka, nie sądzisz, że nasza aktualna współczesność własnie ku takiemu porządkowi rzeczy zmierza?
Ja w sumie też na rowerze nie jeżdzę , ale ciagle mam w planach zakup takowego wehikułu. Pomaluję go wówczas na zielono i może dorzucę kilka stokrotek? Myślę, że każda potrącona takim rowerem staruszka od razu poczuje się lepiej;) a póki co pozdrwaiam bardzo serdecznie:D
Jak rower, to koniecznie niebieski..Taki, jaki miała Lea w "Niebieskim rowerze"!
Obawiam się, że staruszka potrącona przez rower, z twarzą przy chodniku, nie zwróci uwagi na piękno samego roweru; skupi raczej swe złe myśli na Tobie. Dwukołowiec pozostanie niewinny :)
Świat się zmienia i staruszki też. Pałają nienawiścią do chuliganów trącających je na ulicy zamiast częstować ciasteczkami i wyciągać z worka dobre rady...
Co do absurdów, to czasami też mi się tak wydaje. Ale z drugiej strony- chyba jesteśmy troszkę przewrażliwieni...Ociupinkę ;)
Prześlij komentarz