sobota, 24 stycznia 2009

start

Wstyd. Bardzo się wstydzę. Czerwienię się po same brzegi mych niezbyt dużych uszu. 2 grudnia ostatni post. Co to w ogóle ma znaczyć? Nie tak to miało wyglądać...
Trochę się działo. Ale to oczywiście nie jest usprawiedliwienie..
Praca, zaliczenie, siostrzenica, złe samopoczucie i takie tam.

Stwierdziłam, że jednak teraz, gdy muszę się uczyć do egzaminu, napiszę, zainspirowana notką innego blogowicza.


Czym się różni studiowanie filozofii od filozofowania? Niby pisownia podobna, ale te dwie czynności dzieli przepaść.
Studiowanie filozofii ma sens. Pogłębia wiedzę o świecie, o nas samych. Zadajemy pytanie szukamy odpowiedzi. Analizy filozoficzne pogłębiają, rozwijają. Kolejne drzwi w naszej głowie się otwierają ukazując zupełnie inny świat...

Filozofia to umiłowanie mądrości. A filozofowanie? To zanurzanie łyżki w herbacie, dodanie soli. A po jednym ruchu łyżki, wypicie płynu i stwierdzenie, że to nie jest smaczne. TO jest filozofowanie. Robią to znajomi przy wódce, kobieta w kolejce do lekarza, mężczyzna po obejrzeniu wiadomości. Narzekamy, analizujemy powierzchownie radując się na samą myśl, że jesteśmy mądrzy i kompetentni do wydawania sądów na tematy ważne i ważniejsze. A już najgorsze jest to, jak to analizujemy swoje życie.
Ja to też robię. Lubię zanurzać się w swoim cierpieniu, chwilach radości, smutku, tęsknocie; zastanawiać się nad przyszłością, do znużenia i znudzenia rozbierać przeszłość na części pierwsze. Potem znowu je składać, obracać w palcach. Burzyć i budować. To takie fajne. To takie moje, własne i zawsze moje zdanie jest ważne. Jestem panią swojej wyobraźni.

Ale czasami przesadzamy. Przesada, nadmiar, przesyt jest szkodliwy. Potrzebny jest umiar. I dochodzimy do prawdy głoszonej przez filozofów greckich. Umiar.

I żeby nie przesadzić, kończę.

2 komentarze:

Unknown pisze...

Nie,... co robi filozof? Dlaczego tylko "on" po "szkole" może zastanawiać się nad rzeczami ważnymi i ważniejszymi? ... Zapewne wiesz o tym że gdy uczysz się czegoś, przebywasz w określonym towarzystwie, nabierasz "języka", "zachowań" tej właśnie grupy ludzi. ... . KAŻDY może (a myślę) że nawet powinien zastanawiać się nad rzeczami "ważnymi i ważniejszymi"... w końcu to dzięki temu idziemy do przodu, rozwijamy się we wszystkich "kierunkach"... . Różnica jest taka... że człowiek który nie przebywa z ludźmi którzy są filozofami, nie potrafi w sposób spójny przekazać innym swoich myśli... choć ma ich wiele... choć są logiczne,... nie potrafi... nie umie o tym opowiedzieć.... . Przecież każdy z nas spotkał na swojej drodze człowieka który potrafi wspaniale mówić o miłości, pięknie,... poeta, ot... Ale czy człowiek który nie wie w jaki sposób przekazać to co ma na myśli,... jest 'gorszy'?

Kobieta w kolejce do lekarza, nie zacznie opisywać w pięknych słowach cudów tego świata, motylki, trzepot ich skrzydełek.... Co nie znaczy że nie wzruszy się dogłębnie kiedy to wszystko zobaczy... .

Unknown pisze...

Polo, studiowanie to nie tylko uczenie sie na wyższej uczelni. Termin ten oznacza również: "zapoznawać się z czymś, przyglądając się czemuś uważnie lub czytając coś" (za PWN). Nie sądzę, ażeby tylko ludzie wykształceni (czy to filozofie, czy tez nie) mieli prawo do zastanawiania się na d sobą i światem. Tego mi nie możesz zarzucić. Terminu 'filozofowanie" użyłam, mając na uwadze przesadne narzekanie, itd. Przywoływana kobieta stojąca w kolejce do lekarza może zachwycić się nad pięknem skrzydełek, nóżek, kopytek i ogonków. Mi to nie przeszkadza, niech tylko nie narzeka i nie udaje, że to co mówi jest takie mądre, świeże i odkrywcze ;)

Zdrowia w te zimne dni- i dla tej pani, i dla nam wszystkich.