Zazdrość.
Potrafi zniewolić.
Umie wślizgnąć się niepostrzeżenie do umysłu i tam szeptać swoje złowieszcze nuty. Nienawistny, samotny potworek, który nie cieszy się sukcesami innych.
Wczoraj znajomy dokonał czegoś dużego. Nie jestem w stanie objąć tego moimi synapsami. Zresztą, to nie jest ważne. Czy duże to było, czy małe. Dla niego to było ważne. Błyszczał. Pomyślałam: „Tak wygląda człowiek, który wie, czego chce i zmierza do tego”.
Mały potworek w oddali zachichotał. Nie zbliżał się, wiedział, że to bezsensowne.
Cieszyłam się. Ma radość była niczym nieuzasadniona, nie było w niej podtekstu.
Potworek nawet nie pomachał. Uciekł. Wszak, czasami to jedyne wyjście.
Jest dobrze.
„Gdzie są dorośli?” Nina Lykke
1 dzień temu

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz