środa, 4 lutego 2009

soczyste buziaki

Impreza rodzinna.
Mama poprzedni dzień spędziła na nerwowym bieganiu ze ścierką po mieszkaniu, by wszystko, naprawdę wszystko, lśniło czystością (nawet to, co świecić nie powinno!).
W dzień WIELKIEGO WYDARZENIA siedziała w kuchni, by zachwycić wszystkich gości swoimi sałatkami, śledzikami, kotletami. O zachwycie, rzecz jasna, nie może być mowy, bo ten repertuar dań już wszyscy znają i psychicznie są na niego przygotowani. Niespodzianek nie będzie. Kubki smakowe nie poszerzą horyzontów swoich ulubionych smaków.
Mama zajęta, tata nerwowy, a Ty? Ty czekasz…Cierpliwie czekasz na ostateczny atak obślinionych ust stęsknionych ciotek, które to nie znają umiaru. Już od wejścia wypatrują swojej ofiary, która (o, zgrozo) przyzwyczaiła się do tego nieszczęsnego rytuału. Już nie stawia oporu. Poddała się…

Znacie to? Ha! Na pewno. Gdy dorastamy, mokre całusy nie sprawiają nam przykrości, gdyż zaczyna się era kłopotliwych pytań i wspominek ( jakby obecnie nie działy się żadne interesujące rzeczy). I wtedy z tęsknotą przywołujemy w pamięci obrazy całusów, które może i były krępujące, ale trwały krótko i nie grzmiały w głowie echem nietaktownych pytań.

Lubicie swoje ciotki? Co o nich myślicie?
Powinniście je lubić, szanować, kochać i ubóstwiać ponad swe marne życie.
Czemu tak mówię? Bo sama jestem ciotką i pomimo młodego wieku zaczynam przejawiać zachowanie tych starszych…

„Czemu się nie przywitała”? „Czemu się nie przytuliła”? „Czemu ucieka”? Skąd te pytania w mojej głowie- nie mam pojęcia, ale mój stan chyba z dnia na dzień się pogarsza…


Oczywiście, uspokajam Wam, nie jest jeszcze tak źle. Nie narzucam się. Nie chce, to nie (ale serce krwawi :). Dostała prezent, ale nie oznacza to, że powinna okazać wdzięczność…Przecież to dziecko. Ważne, że się podoba jej się zabawka. Prawda?:P

Ech… te dylematy…

A puenta?
Nie każ swojej córce przytulać się do ciotki, babci, wujka, itd., albo co jest jeszcze gorsze, ich całować. Bo, gdy dorośnie, powtórzy schemat i swoją siostrzenicę będzie prześladować, póki starczy jej sił w starczych nóżkach.

Lekko zwichrowana, pozdrawiam ;)

Brak komentarzy: