Swatanie. Istnieje tak długo, jak długo na świecie istnieją samotni, o których ktoś usilnie chce się zatroszczyć. W ubiegłym tygodniu zaplanowano swatanie mnie z jakże zabawnym, miłym i dobrym studentem akademii ekonomicznej. Tak, tak. Wreszcie będę mogła iść do banku i zrozumieć, co do mnie ta miła pani w bluzce z białym kołnierzykiem, mówi ;)
Gdy to usłyszałam, pomyślałam sobie, że coś tu musi nie grać. Inteligentny, cudowny, pomocny. Skoro on jest taki cudowny, to czemu jest sam, gdy sam być nie chce?
Ano, właśnie- pewnie z tego samego powodu, co ja ;)
Więc pewnie będziemy razem, spędzać całe dnie na zabawnych konwersacjach, by potem mieć miłe i dobre dzieci.
Jest tylko jeden problem. Nie jestem miła ;)
„Gdzie są dorośli?” Nina Lykke
1 dzień temu

3 komentarze:
Zero logiki...
Skoro jest taki cudowny, to czemu jest sam...
Co z tego że jest... może nie poznał drugiej... cudownej samotnej kobiety. A z pierwszą lepszą być nie chce.
Mnie też swatano... najlepszy sposób, dać sobie szansę i trochę otworzyć się na ludzi, jest fajnie :)
Polo, dotknęłam czułego punktu?
Ty też jesteś cudowny! ;)
Nie najeżaj się, to była tylko pierwsza myśl jaka przyszła mi do głowy. W kraju, gdzie szuka się spisku na każdym kroku, takie zachowanie jest w pełni uzasadnione ;)
Z jakim skutkiem te swaty się skończyły, Margo?
Prześlij komentarz