Gosia żyje i ma się dobrze.
Brak dłuższej notki nie jest spowodowany niedowładem, paraliżem, wypadkiem samochodowym, pobytem w szpitalu, sanatorium, wyjazdem na wakacje.
Gosia po prostu nie ma o czym pisać. Wiedzie teraz beztroskie życie wypełnione pracą i snuciem planów na przyszłość. Szybko zasypia i za wcześnie wstaje. Ma wyrzuty sumienia, że za dużo wydaje pieniędzy i że jest małoproduktywna w swych działaniach.
Dalej uśmiecha się na widok swojej siostrzenicy. Robi z nią E.T. i noski. Biega po trawie i goni motyle. Z troską patrzy na ciężarną siostrę.
Łóżka dalej nie ściele, a w pokoju ma artystyczny nieład. Irytuje ją wolne łącze internetowe i zimne stopy w klapkach po ulewnym deszczu. Skończyła dzisiaj w tramwaju kolejną część przygód Wina i Myrona (woli Wina:P). Ostatnio tylko w tramwajach i autobusach czyta.
Dziś znowu wróci do domu po 20, bo po pracy jest umówiona z Łukaszem. Będą rozmawiać o kawiarence obozowej. Dopiero teraz traktuje dom jak hotel.
A najbardziej nie lubi mówić o sobie w trzeciej osobie. Ale w pierwszej się wstydzi :D Jeszcze...
„Gdzie są dorośli?” Nina Lykke
1 dzień temu

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz