środa, 9 lipca 2008

Uwaga! Prawda! Ci, którzy chcą żyć w kłamstwie, proszeni są o zamknięcie okna!

Wróciłam do domu wczesnym wieczorem, tuż po spotkaniu z Ewą i od razu zauważyłam (cóż za bystre oko) gościa w mieszkaniu.
Ów gość okazał się przemiłym panem, który rozwiązał tajemnicę farbowania ubrań w praniu.
Winowajcą nie jestem ja! Ha! Ha! Ani jakieś urządzenia, które te pan sprawdzał. Winą jest zanieczyszczona pompa, w której była kredka i dwa kawałki szkła. Skąd się to tam wzięło? No cóż…podejrzenia padły….na mnie, rzecz jasna. Ale broniłam się, nieśmiertelnym już, „to nie moja wina”, „to nie ja”, „niech mama tak na mnie nie patrzy”, „no jak zwykle moja wina, dobrze, że mnie macie, zawsze możecie na kogoś zrzucić winę”..
Tak mówiłam, ale po krótkim namyśle stwierdzam, iż istnieje duże prawdopodobieństwo, iż należy obecność kredki w pompie przypisać mnie….o szkle naprawdę nic nie wiem. Ale kredka….
To już się więcej nie powtórzy!!
Obiecuję!


Słyszałam dzisiaj w radio piosenkę. Jedno zdanie przykuło moją uwagę, bardziej niż reszta, która zlała się w jedną całość.
„Gdzieś odnajdziemy kogoś, kto odkryje całą prawdę w nas”
Tak, nie dziwię się, że nie wiecie, któż tą prawdę nam obwieścił. Oświecę Was, Blue Cafe- „Niewiele mam”.

Wiemy, że ona (narratorka w piosence) niewiele ma. Nie dziwię się.

Po pierwsze, to prawie jak „Archiwum X”- gdzieś, coś, kiedyś….Albo program na Tvp1 „Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie”. Albo jak kociołek pełen złota, na końcu tęczy…Przykłady można mnożyć…Ja też mogę powiedzieć, że Polska kiedyś (gdzie to wiadomo- Europa Środkowo-Wschodnia) będzie krajem mlekiem i winem płynącym..
Takie stwierdzenia proszę zachować sobie dla dzieci i bajek, które cała Polska im czyta. „Dawno, dawno temu….”

No, kurcze, konkret proszę! A pseudo-filozofię i oznajmianie prawdy jedynie słusznej, proszę zachować dla siebie. I tylko siebie, bo dzieci nie powinno się tak krzywdzić. Nie tlyko zły dotyk boli przez całe życie..

A po drugie, to zdanie jest fałszywe. Nie ma czegoś takiego jak poznanie całej prawdy, a jeśli znacie kogoś takiego, to nazwisko proszę, chętnie sobie z nim pogawędzę!
Ludzie sami o sobie całej prawdy nie znają, a co dopiero inni. No ja Was proszę. Nie wierzycie? Zapytajcie Leszka Maleszko.
A to będzie „doskonałe pytanie”!

Brak komentarzy: