niedziela, 23 listopada 2008

TW


Za chwilę oszaleję. Chciałam poważnie. Chciałam z pozycji doświadczonej 22-letniej osoby objawiać pracy nieobjawione. Nie udało się. Będę musiała zrobić to w innym terminie.
Dziś, mam zmartwienie. Dopadła mnie niemoc twórcza. A termin się zbliża… Gdy godzina zero wybije, stracę do siebie szacunek w chwili, jeśli nie starczy mi sił, co by napisać słów kilka…
Wszystko jest pod ręką. Gdybym chciała być pompatyczna, stwierdziłabym, iż całe życie na to czekałam. Wszystkie moje wysiłki były skupione na tym jednym wydarzeniu. Miesiąc minął. I nic. Już nie mam miesiąca. Miałam dwa. Mam 3 tygodnie. Odwlekam moment zabrania się do pracy. Piszę bloga, posty na forum, interesuję się znajomymi :D
Idę po kawę i do pracy.
Tak!

Brak komentarzy: