Czasami się do tego nie przyznaję, ale lubię kontakt z innymi ludźmi. Nie przyznaję się do tego sama przed sobą, bo postrzegam siebie jako NIESYMPATYCZNĄ, choć czasami uroczą…
Kontakt z innymi ludźmi cenię, z pobudek czysto egoistycznych.
Rozmowa z drugim człowiekiem- nieważne, czy inteligentnym, światowym, zabawnym i dającym się lubić, czy gburem, chamem, roszczeniowym skąpcem, zawsze coś we mnie pozostawia.
I znowu- nieważne, co to jest- niesmak, fascynacja, wstyd nad własnym ograniczonym umysłem i postrzeganiem świata. Odkrywam siebie, poznaję własne niedociągnięcia, poczucie humoru. Widzę, jak reaguję na zachowania innych i mogę to zmienić, lub nie… Obserwuję mój świat oczami drugiego człowieka i, nie ukrywam, oceniam go. Czasami ma to działanie depresjogenne, czasami wręcz przeciwnie.
Buduję wartość. Swoją. Własną. Niczyją inną.
Wykorzystuję.
Wchodzę na blogi o książkach, co by nie myśleć, że jestem taka oczytana…
Wchodzę na fora polityczne, żeby się przekonać, że inni tez mają rację i swoją prawdę głoszą jako jedną i jedyną.
Odwiedzam fora prawne, co by się odnaleźć w gąszczu przepisów.
Rozmawiam, żartuję, słucham, słucham i słucham.
Poznaję siebie.
Dzięki :)
„Gdzie są dorośli?” Nina Lykke
1 dzień temu

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz